Lwów
Link 14.04.2011 :: 17:15 Komentuj (1)
Dziś dopiero miałem chwilunie czasu żeby obejść miasto, ale jako ze zaczęło padać nie porobiłem wielu zdjęć


To jest pałac Potockich, jeśli dobrze skumałem portierkę (lipa z ich alfabetem, inaczej prawie wszystko bym rozumiał). Z pałacem wiąże się ciekawa historia, otóż zgubiłem tam ognia i chuj nie mam czym odpalać petów a taki ze mnie leń, że nie pójdę do sklepu, koniec historii.




Taki kraj, że nawet szyny ukradną pod tramwajem! A serio, serio to w tych budkach sprzedają browary, nie wiem jak smakują i ile kosztują bo nikogo nie było w środku. Nadal nie wiem czy można pić w miejscach publicznych. Ma ktoś jakieś info?




Jakieś 200 metrów dalej spotkałem grupkę lokalsów - parkurowców wspinających się po jakimś starym kościele (od zajebania mają w ogóle przeróżnych świątyń tutaj). Porobiłem kilka zdjęć, zajarałem peto z jednym typem i dowiedziałem się, że w weekend mają show na drugim końcu Lwowa i dostałem bilet. Pierdole nie jadę, bo nie wiem jakim busem. Póki co trzymam się numeru 72 - dom--->centrum i nazot.




Czekolandia (jakoś tak to się nazywa) KOSMOS co oni robią z tej czekolady - kolorowe obrazy (nie mam pojęcia jak), buty (do jedzenia nie do zakładania) i inne niesamowite rzeczy. Niestety nie można robić zdjęć, czego dowiedziałem się po zrobieniu tego właśnie, ale potem z tajniaka zrobiłem jeszcze kilka telefonem. Ceny też mają z kosmosu. A i najlepsze sprzedają też czekoladę na kilogramy i ona leży w takich pierdolnych kawałkach a jak chcesz mniejszy to Ci ją po prostu łamią. Spoko opcja tylko kilo czekolady jakieś koło 150 złotych w przeliczeniu




Jutro ogarnę zdjęcia mieszkania i okolicy. Teraz idę w kimę *:

Linki: