Zajawka
Link 05.06.2012 :: 23:35 Komentuj (0)


Zajawka
Link 17.10.2011 :: 21:29 Komentuj (0)


Zwardoń oficialną stolicą hardych melanży
Link 16.07.2011 :: 17:24 Komentuj (1)


BCH - musze juz isc
Link 12.06.2011 :: 23:01 Komentuj (0)


House of Legend
Link 20.04.2011 :: 22:11 Komentuj (1)
Po pierwsze, we Lwowie powstały w przeciągu roku 4 niesamowite knajpy każda że swoim klimatem i pomysłem.

Pierwsza to kryjówka - restauracjo-bar gdzie jak nie znasz hasła to się za chuj nie dostaniesz. Poza tym nie wpuszczają amerykanów, kanadyjczyków i rosjan (nie wiem jak z polakami, cały czas chodzę z ziomeczkiem z Turcji i mówię, że I'm also turkish.

Drugie takie miejsce to kawiarnio-bar który nazywa się Maso (czy jakoś tak) gdzie jak chcesz miłe kelnerki potraktują Cię kajdankami lub pejczem, jednym słowem coś dla zajawkowiczów hardych tematów. Nie byłem jeszcze, wybieramy się tam jutro jako, że mój współlokator ma urodziny. Ponoć mają coś specialnego dla solenizantów, aż boję się zapytać co.

Trzecia z tych knajp to Picasso, ponoć niezła imprezownia, będę tam w weekend więc może powiem coś więcej o tym miejscu. Wejście do klubu kosztuje jakieś 100 hr (koło 50 zeta - ale to normalne tu za mniej nie wejdziesz nigdzie ;/)

I Czwarte w kolejce to właśnie House of Legend czyli zaadaptowana kamieniczka z milionem różnych pokoi. Generalnie ceny powalają w pozytywnym sensie, bo za 2 piwa i jedną kawę zapłaciłem coś ze 30 hr (niecałe 15 zeta!)

Tak to wygląda z zewnątrz, dwa razy dziennie smok zieje sztucznymi ogniami i przez pół godziny wódka jest za pół ceny, spoko opcja w sumie.

A tu chyba najbardziej magiczne miejsce, czyli dach owej kamienicy na którym też można siedzieć. Niesamowity klimat i widok.



Jak widzicie na szczycie znajduję się trabant, gdy zapytaliśmy kelnera jak się tu znalazł, odpowiedział, że przyleciał - to chyba logiczne. Nie pytaliśmy już o nic więcej.



A tu zdjęcie z drugiej strony, w lewym dolnym rogu możecie rozpoznać moją osobistą przewodniczkę po Lwowie - Tanye. strasznie sympatyczna osoba, wszędzie łazi z wielkim słownikiem angielsko - ukraińskim, jako, że jej angielski nie jest na zaawansowanym poziomie i nie wszystko co mówię, jest dla niej zrozumiałe (:




Lwów
Link 14.04.2011 :: 17:15 Komentuj (1)
Dziś dopiero miałem chwilunie czasu żeby obejść miasto, ale jako ze zaczęło padać nie porobiłem wielu zdjęć


To jest pałac Potockich, jeśli dobrze skumałem portierkę (lipa z ich alfabetem, inaczej prawie wszystko bym rozumiał). Z pałacem wiąże się ciekawa historia, otóż zgubiłem tam ognia i chuj nie mam czym odpalać petów a taki ze mnie leń, że nie pójdę do sklepu, koniec historii.




Taki kraj, że nawet szyny ukradną pod tramwajem! A serio, serio to w tych budkach sprzedają browary, nie wiem jak smakują i ile kosztują bo nikogo nie było w środku. Nadal nie wiem czy można pić w miejscach publicznych. Ma ktoś jakieś info?




Jakieś 200 metrów dalej spotkałem grupkę lokalsów - parkurowców wspinających się po jakimś starym kościele (od zajebania mają w ogóle przeróżnych świątyń tutaj). Porobiłem kilka zdjęć, zajarałem peto z jednym typem i dowiedziałem się, że w weekend mają show na drugim końcu Lwowa i dostałem bilet. Pierdole nie jadę, bo nie wiem jakim busem. Póki co trzymam się numeru 72 - dom--->centrum i nazot.




Czekolandia (jakoś tak to się nazywa) KOSMOS co oni robią z tej czekolady - kolorowe obrazy (nie mam pojęcia jak), buty (do jedzenia nie do zakładania) i inne niesamowite rzeczy. Niestety nie można robić zdjęć, czego dowiedziałem się po zrobieniu tego właśnie, ale potem z tajniaka zrobiłem jeszcze kilka telefonem. Ceny też mają z kosmosu. A i najlepsze sprzedają też czekoladę na kilogramy i ona leży w takich pierdolnych kawałkach a jak chcesz mniejszy to Ci ją po prostu łamią. Spoko opcja tylko kilo czekolady jakieś koło 150 złotych w przeliczeniu




Jutro ogarnę zdjęcia mieszkania i okolicy. Teraz idę w kimę *:

Ukraina
Link 12.04.2011 :: 14:35 Komentuj (0)
Jako że wyjeżdżam na niecałe 2 miesiące do Lwowa, oprócz zdjęć będę zamieszczał informacje na temat mojego wolontariatu o ile znajdę gdzieś łajfaj.

Pierwsze info jest takie że przez najbliższe 2 tygodnie mieszkam z Hindusem, kto dojedzie później nie mam pojęcia (:

Bytomska kalifornia
Link 23.03.2011 :: 19:08 Komentuj (1)


Sesja, ale nie taka z uczeniem sie
Link 01.02.2011 :: 14:40 Komentuj (1)
koksy



alkusy



Młoda na wypasie
Link 30.01.2011 :: 16:19 Komentuj (1)


Linki: